Dlaczego kotły grzewcze nie znoszą twardej wody?

Dlaczego kotły grzewcze nie znoszą twardej wody?

Opublikowano 22/05/2019

Jeśli Twój kocioł jest zasilany wodą twardą, a więc zawierającą znaczne ilości soli wapnia i magnezu, musisz liczyć się z wyższymi kosztami eksploatacji oraz ryzykiem przedwczesnej awarii urządzenia. Twarda woda tworzy osady wapienne wewnątrz kotła już w temperaturze niewiele ponad 40°C. Szacuje się, że jednorodny osad z kamienia o grubości około 2 mm, powoduje wzrost zużycia paliwa nawet o 25%!

Co dzieje się wewnątrz systemu grzewczego, gdy gromadzą się w nim kamienne osady? Większość formacji w kotłach to efekt obecności jonów wapnia i magnezu w wodzie uzupełniającej. Minerały wytrącają się przy wysokiej temperaturze, tworząc wewnątrz kotła nierozpuszczalną warstwę kamiennego osadu, która działa jak izolator utrudniający wymianę ciepła. Współczynnik wymiany ciepła dla warstwy kamienia kotłowego o grubości 3 mm jest taki sam, jak płyty stalowej o grubości 250 mm. Ciepło próbuje przedostać się do wody, ale kamień skutecznie blokuje mu drogę. W efekcie kocioł staje się coraz cieplejszy, podczas gdy pomieszczenie wychładza się. To podwójnie niekorzystna sytuacja.

AdobeStock 142179690

W kotle gromadzi się głównie węglan wapnia, który za nic w świecie nie chce rozpuszczać się w wodzie. Poza nim w Twoim systemie grzewczym prawdopodobnie zbierają się też inne minerały, w kolejności: siarczan wapnia, węglan magnezu, żelazo, krzem i mangan. Dorzućmy do tego fosforany i wodorotlenki któregokolwiek z tych minerałów.

Warto zrozumieć jak tworzy się osad mineralny. Pomyśl o filiżance gorącej kawy. Dodajesz łyżkę cukru i mieszasz. Cukier natychmiast się rozpuszcza i im gorętsza jest kawa, tym szybciej to nastąpi.

Ale minerały, które powodują powstawanie kamienia w systemie grzewczym, działają odwrotnie. Są odwrotnie rozpuszczalne. Oznacza to, że im cieplejsza staje się woda, tym mniej minerałów będzie chciało się rozpuścić. Twarda woda zimna zasilająca system ma w sobie minerały odpowiedzialne za powstawanie kamienia. Po podgrzaniu minerały wytrącają się i przywierają do gorących powierzchni. Houston, we have a problem!

AdobeStock 248320154

Kłopotliwe osady w kotłach parowych

Kamień kotłowy może powodować wiele problemów w kotłach parowych, zwłaszcza jeśli kondensujesz parę wodną. Kondensat oznacza dużo zimnej wody zasilającej, a więc bogatej w wapń i magnez, które przywierają do najgorętszych powierzchni kotła, spowalniają wymianę ciepła, podnoszą rachunki za paliwo i skracają okres eksploatacji kotła. Większość właścicieli uważa to za nieuniknione, ale są pewne sposoby na uniknięcie katastrofy. Najlepiej zmiękczyć wodę zasilającą za pomocą zmiękczacza wody, dzięki czemu nie będzie w niej problematycznych soli wapnia i magnezu.

Co jeszcze można zrobić? Zamiast zasilać kocioł zimną wodą, podawaj ją przez mały podgrzewacz wody. Wapń i magnez osiądą wewnątrz podgrzewacza wody, zamiast kotła. Oczywiście, w pewnym momencie ucierpi podgrzewacz wody, ale jest to nadal tańsze rozwiązanie, niż nowy kocioł.

AdobeStock 188442445

Jeszcze jedna sztuczka: na linii zasilania gorącą wodą z podgrzewacza wody zainstaluj separator powietrza, taki sam, jakiego używałbyś w systemie ogrzewania hydraulicznego. Przepuszczaj przez niego gorącą wodę zasilającą, która będzie działać jak niedrogi odgazowywacz, usuwając powietrze, zanim trafi do kotła. Mniej powietrza oznacza mniejsze osady mineralne.

powrót do bieżących aktualności

Wyślij zapytanie